Listy do dyrektora szkoły Piotra Skarucha [Gwoździanka, gmina Niebylec, 1919-1920]
66 PLN
Listy do dyrektora szkoły Piotra Skarucha [Gwoździanka, gmina Niebylec, 1919-1920]
Zestaw 2 listów z kopertami pisanych piórem ładnym charakterem. Nadawcą listów był Władysław Tomaszewski z miejscowości Łęki (może Łęki Strzyżowskie na Podkarpaciu?).
Adresat – Piotr Skaruch, kierownik szkoły w Gwoździance w powiecie Niebylec.
a) Pierwszy list z 15/8 1919 roku, odpowiada przyjacielowi, że nie ma możliwości pomóc mu z poszukiwanymi przez niego książkami, co najwyżej może wypożyczyć kilka pozycji, a sam nie ma gdzie dostać, bo nie istnieją lokalne biblioteki (m.in. we Frysztaku – „nam Moskale zniszczyli do szczętu”), boleje, że jemu samemu przepadło 250 książek. Pyta, czy na tych kilku książkach mu zależy, bo jeśli tak, to będzie musiał odebrać sam, bo nie ufa poczcie (dodatkowo w tym okresie strajkują). Komentują problemy innego nauczyciela – Pragłowskiego, ze Strzyżowa, który miał problemy prawne – komentuje, że nauczycielstwo nie jest tego warte. Nie może się doczekać ustawy emerytalnej. Kończy, że zabiera się do pracy, pisze katalogi, czarnowidzi, że praca szkolna będzie kuleć na obie nogi, bo są problemu zarówno z opałem, jak i przyborami.
b) Drugi list z 4/9 1920, z kondolencjami dla kolegi, po utracie dziecka - Zosi (zapewne córki, ale może uczennicy). Przeprasza, że nie było go na pogrzebie, ale telegram doszedł zbyt późno i nie zdołałby dojechać (jest wściekły na funkcjonowanie poczty). Opisuje perypetie telegramu, który dotarł do jego urzędu pocztowego w czwartek, ale korzystali z licznych pośredników, by go dostarczyć (wzięli jakiegoś Żyda, żeby go dostarczył, ten przekazał chłopu z Łęk, a ten dostarczył dopiero kolejnego dnia, czyli zbyt późno, by mógł pojechać na pogrzeb). Narzeka na sytuację wojenną. Pyta, w jaki sposób umarła Zosia, bo nic nie wskazywało, by była chora. Uprzedza kolegę, że prędko się nie zobaczą, bo nie będzie jeździł do Strzyżowa (miejscowość tak mu obmierzła, że nie chce na nią patrzeć), życzy adresatowi, by wydostał się z nieszczęsnej Gwoździanki.
Stan: ślady zalania, zabrudzenia, plamki, zagniecenia.


![Listy do dyrektora szkoły Piotra Skarucha [Gwoździanka, gmina Niebylec, 1919-1920]](files/medium/images/kategorie/druki_ulotne/dokumenty_formularze_dyplomy/Piotr_Skarucha_2_listy_zdj_1.jpg)



